Kontakt z namiKontakt z nami         586568 odwiedzin
Szukaj  

Rok 2005

Gazeta,,Puls Niemodlina” o studniówce w 2005 roku napisała w następujący sposób:

,,Tradycyjnym ,,Poloneza czas zacząć” rozpoczęła się studniówka maturzystów LO przy ZS w Niemodlinie. W tany ruszyło 85 maturzystów. Po raz pierwszy studniówkowy bal zorganizowano poza Niemodlinem. Pomysł był chyba trafiony, bo w Sali sportowej podstawówki w Rogach miejsca wystarczyło dla wszystkich. Nie bez znaczenia była niewygórowana cena imprezy – 120 zł płacił uczeń ,,solo”, 170 zło z osobą towarzyszącą. Wydaje się to rozsądnym posunięciem, zważywszy, że ceny większości balowych toalet i męskich garniturów sięgały kilkuset złotych. Dominowały ,,dorosłe” długie suknie z gorsecikami przeważającej części czarne oraz w różnych odcieniach czerwieni, chociaż nie brakło strojów innych, zupełnie ,,nie szkolnych” kolorach. Do tego wyśmienicie wypracowane fryzury. Niewiele uczennic zdecydowało się na grzeczną ,,małą czarną”. Panowie wystąpili w większości w ciemnych garniturach. Przesądni, niezależnie od płci, założyli czerwoną bielizną, co ma zapewnić powodzenie na maturze. Poloneza odtańczono aż trzy razy, a każda z klas prezentowała inny układ choreograficzny. Było trochę tremy, a III c zrobiła nawet próbę generalną w holu szkoły. Niestety zaginęła tradycja rozpoczynania balu przez dyrektora tańczącego pierwszej parze. Pierwszy taniec w całości należał do uczniów, ale podczas następnych bawili się do rana wszyscy, również ,,ciało pedagogiczne”. Za sto dni czeka ich egzamin dojrzałości. To pierwsza matura po reformie, zdawana w klasie trzeciej, a nie czwartej jak dawniej i według nowych zasad. W Niemodlinie przystąpi do niej 85 uczniów kończących naukę w trzech równoległych klasach o profilach: informatycznym, językowym i ogólnym.”

 

Rok 2006

Gazeta ,,Puls Niemodlina” o studniówce w 2006 roku napisała tak:

,,Tegoroczna studniówka w niemodlińskim ogólniaku kosztowała tyle, co wesele. Odbyła się nieco wcześniej, do matury pozostało 109 dni. W maj przystąpi do niej 86 z 87 uczniów kończących Liceum Ogólnokształcące Zespołu Szkół w trzech klasach: informatycznej, z rozszerzonym językiem niemieckim i ogólnej. Bal maturalny rozpoczęto przecięciem czerwonej wstęgi, podziękowaniem dla nauczycieli i oczywiście polonezem. W motelu ,,Domino” odtańczono go zgodnie z ,,nową” tradycją, tzn. bez nauczycieli i aż trzy razy, ponieważ każda z klas miała przygotowany inny układ. W porównaniu z rokiem ubiegłym pierwszy taniec wypadł dużo lepiej, szczególnie w wykonaniu klasy III a. Duża w tym zasługa wychowawczyni, Ewy Skury, która opracowała choreografię. Dziewczyny wystąpiły w wieczorowych kreacjach, przeważał kolor czarny i najbardziej trendy w tym sezonie brąz w różnych odcieniach. Czerwony raczej zszedł do ,,podziemia”, więc pod suknią każda z maturzystek miała przynajmniej jeden detal w tym kolorze. Wśród dominujących gorsetów i dekoltów z przyjemnością odnotowaliśmy jedną dziewczynę ubraną jednocześnie modnie i tradycyjnie. Partnerka Tomka Oleśkowa Olejkowa III a – Ewelina Szpiech (uczennica Carolinum w Nysie) Wystąpiła w białej bluzce z rękawkiem i czarnej spódnicy. Po kolacji i lampce szamana wypitej za pomyślne zdanie matury zabawa przy rytmach zespołu ,,The Shout” trwała do 6 rano. Niestety nie wszystkie klasy stawiły się w komplecie. Z III c brakowało aż ośmiu osób. Michalina i Aleksandra podejrzewają, że część kolegów nie wzięła udziału w studniówce przyczyn finansowych. – Suknia minimum 200 zł, buty 150 zł, solarium 100 zł, paznokcie także 100 zł, fryzjer średnio 50 zł, wejściówka za dwie osoby 240 zł do tego dodatki typu rajstopy, biżuteria, czerwono bielizna to kolejna stówka, do tego fotograf i kamerzysta. Najskromniejsza licząc koszty studniówki to około 700 złotych – wyliczają dziewczyny. Niektóre z maturzystek tylko na suknię wydały po kilkaset złotych. Chłopcom pierwszy dorosły bal wcale nie wypadł tanie, z różnicą, że garnitury przydadzą się na maturze. Większość młodych ludzi, na co dzień ubiera się sportowo, a balowe toalety i szpilki dziewczyny założyły po raz pierwszy w życiu. Nieważne, że w butach na obcasie ciężko było tańczyć, fiszbiny uwierały a koszty wysokie – wszyscy twierdzą zgodnie, że warto było, bo wszyscy bawili się wyśmienicie. Patrząc z boku trudno oprzeć się wrażeniu, że to przerost formy nad treścią, kiedy szkolna w końcu zabawa kosztuje więcej niż pensja niejednego rodzica, za cenę studniówkowej ,,wyprawki” można by ubrać do ślubu pannę młodą, a koszty przyjęcia porównywalne z weselem. Do tego wraz poprawinami. Dorośli dali się sterroryzować i bez szemrania finansując swoim pociechom coś, co dawno przestało być pożegnaniem ze szkoła, a oprócz poloneza nie różni się od zwykłego balu.”

Różności

Pierwsze radio z Niemodlina

Format aac+ - WINAMP

test

 

 

 

Wykaz podręczników w dziale Rekrutacja

 

 

Zapraszamy do naszych galerii zdjęć